Dowcipy, teksty, zabawa

Wiersze

Tak po prostu - wladca_kukielek
Każde twe słowo
jest jak sztylet
przekuwający moje
i tak już poranione serce

Każdy wdech i wydech
po prostu mnie boli

Wciąż wpatrzony w swą drogę
oczekuje twojej postaci
Ale jej nie ma
Bo nie ma ciebie
Nie ma nas
Jest po prostu dziś
Marne
Bolesne dziś

Świat zatrzymał się na chwile
by pośmiać się z mojej osoby
A ja w tulony w własne nogi
W cichym koncie
Delikatnie bujając swą postać
Szepcze sam do siebie: „Kocham Cię”.


Minione szczescie - wladca_kukielek
Czarna otchłań
pochłania
moją twarz
moje sumienie
Krzyczę lecz nikt
głosu mego nie chce
słyszeć
Stoję w ruinach
swego człowieczeństwa
I płacze
Spływają kolejne łzy
Wszystkie dla ciebie
Nie chce ich
To mój prezent dla ciebie
Prezent dla minionych chwil.


Wielki mały człowiek - Roma
mały wielki człowiek
idealista i indywidualista
swoje cele i wartości
filozoficznie niesie
komórka czasem laptop też
ze soba wciaż ma
w koszuli wciąż gna
metamorfoza była
dziś Everest zdobywa
w wiedzy fachowo-jezykowej pływa
wielki mały człowiek


Pocałunki śmierci - Marcysia
w pocałunkach śmierci zastałam Cię mój Drogi
tuliła się w Twoje ramiona bezwstydnie
jakgdyby było jej mało i mało
nie pytała czy chcesz
porwała
powiedziała, że pokochała.


Idąc jesiennym bulwarem - Yoana
Czuję we włosach podmuch wiatru,
który niesie na swych skrzydłach złote liście.
Mijam magiczne kobierce drzew,
skąpanych w purpurze i soczystej pomarańczy.
Łapię w dłonie nitki babiego lata,
by utkać z nich jesienne marzenia o szczęściu.
Odnajduję ślad zatartych ścieżek,
którymi na wpół objęci spacerowali zakochani.
Idąc sama jesiennym bulwarem,
spisuję pamiętnik swych niespełnionych marzeń.


Dwa razy - Sonia
dwa razy tylko do roku
smukłością zim i jasną wiosną
romantycznieją drzewa
w omdlałym bielą popłochu,
koronkowo tiulową
mieniąc się lirycznością..

i wdzięczą się w welurach
głaskanych przez śniegu całusy,
bądź kwieciem obsypane,
w lekko zmysłowych ażurach
pośród dywanów traw
uwodzą siebie na pokusy..

i od tych cudów widmowych
-ja nie wiem, jak to się stało..
kwitnących wiosną lub w strojach
miękkością śniegowych,
bezwiednie zaczarowałam się
nostalgicznie, na biało...


Chwila sennego wytchnienia - Yoana
Zapatrzyłam się kiedyś w tamtą stronę świata,
Gdzie dogasał dzień w zmąconych promieniach słonecznych,
Gdzie niebo ciemną nocą drżało od łuny nieugaszonej.
Tamtej nocy drzewa objęły swymi gałęziami nieboskłon,
A pled gwiaździsty utkany z pragnień w czerni nocy
Otulił swą poświatą gasnący lazur nieba snem rozkosznym...


Zgoda? - Ala
Raczej nie przynoś
dla mnie bukietów
jeśli już chcesz
to kwiatek jeden
gdy umierają
nie mogę przeżyć
i smutno mi
razy siedem

chociaż w rachunkach
nie jestem biegła
i z tym liczeniem
mam biedę
jednak mi wyszło
że gdy po jednym
to musisz przyjść
razy siedem.